Gimnastyka duszy.
Wczorajszy dzień był w pewnym wymiarze nieco niezwykły. Trzy osoby z którymi dzieliłam pewne refleksje odesłały mnie do posłuchania spotkania papieża Franciszka z młodzieżą w Grecji. Sam fakt, że ktoś – tak po prostu – słucha Franciszka, który kieruje słowo do młodzieży już mnie zachwycił na tyle, że dałam się przekonać. Myślałam, że zrobię kilka zdań notatek i przy okazji będę robić trzy inne rzeczy. A tu- !!
Zamarłam i słuchałam. Słowo za słowem, zdanie za zdaniem. W końcu zaczęłam słuchać drugi raz od początku i w zasadzie przepisałam prawie wszystko, co mówił.
Jak pięknie nasz papież mówi o Miłości.
O Miłości i o miłości.
O Nim i o nas.
O świętości i o słabości.
Zauroczył mnie, wzruszył i dotknął tych fragmentów duszy, która tego właśnie najbardziej teraz potrzebuje.
Jego stylistyka - życie, jako wędrówka, podróż, przygoda… jako podróż w swoje wnętrze, jako wędrówka u boku drugiego człowieka, jako przygoda doświadczania wszelkich barw życia.. od entuzjazmu, nadziei, aż po ciemność. Życie, jako spotkanie.
„Właściwe dla młodych jest: reagowanie.
Kiedy czują się samotni – otwierają się.
Kiedy przychodzi pokusa zamknięcia w sobie – szukają innych.
I ćwiczą się w gimnastyce duszy.
Trening otwartości.
Wykonywanie długich dystansów w pojedynkę, aby skrócić dystans do innych.
Sięgnięcie sercem ponad przeszkody, wzajemne dźwiganie ciężarów.
Ten trening uczyni was szczęśliwymi, zachowa was młodymi,
sprawi, że poczujecie przygodę życia.”
„Szukajcie rzeczywistego spotkania z tymi, którzy Was potrzebują. Nie trzeba dążyć do bycia widzialnym, ale do tego co niewidzialne. To jest oryginalne i rewolucyjne.”
„Jak pięknie jest być z innymi. Odkrywać nowość drugiego człowieka. Trzeba pielęgnować tę mistykę bycia razem. Radość dzielenia się. Zapał do służenia (…).
Dobrze poczuć się braćmi i siostrami wszystkich, poczuć, że inni są częścią nas.
Marzcie o braterstwie!”
„Greckie powiedzenie: przyjaciel to drugie ja. – To druga osoba jest drogą do odnalezienia siebie.”
Obecnie moje osobiste doświadczenie misyjne to właśnie doświadczenie spotkania.
Przez te pierwsze miesiące negowałam jego wartość. Szukałam wciąż „rzeczy do robienia”, odkładałam „spotkanie” na później.
To nie zdawało egzaminu – im bardziej szukałam, tym bardziej nie potrafiłam znaleźć tutaj swojego miejsca. Nie miałam racji.
To drugi człowiek jest zawsze odpowiedzią. Jest nadzieją dla nas, a my dla niego.
To on sprawia, że chcemy żyć, rozwijać się, zmieniać, poświęcać.
Tylko jak to zrobić? Jak naprawdę spotkać się?
Franciszek trochę rzuca nam wyzwanie – podejmij trening otwartości.
Rzuć się w spotkanie z drugą osobą. Gimnastykuj swoją duszę, kombinuj, szukaj, inspiruj się.
Równocześnie nie pomija samotności, lecz proponuje, aby stała się ona drogą do spotkania!
Zobaczcie ten geniusz…
„Wykonywanie długich dystansów w pojedynkę, aby skrócić dystans do innych.”
Życzę nam wszystkim odkrywania piękna [mistyki] bliskości.
Odkrywania innych, a poprzez to poznawania samych siebie.
Wędrujmy przez to nasze życie, najpiękniej jak potrafimy.
Link do nagrania spotkania Papieża z młodzieżą: POSŁUCHAJ.